Czym urzekła mnie Ajurweda?

Ajurweda to prastara nauka o tym jak postępować, by zachować zdrowie i dobre samopoczucie.

To wiedza pamiętająca czasy starsze niż osada w Biskupinie, starsze niż okres budowy piramid w Gizie, czy świątyni Wat w Kambodży. Stara i równocześnie aktualna, z której niczym zeschnięte gałęzie poodpadały wszystkie nieskuteczne sposoby działania, które nie przyniosły efektów. Został silny pień, który okazał się silniejszy niż wszelkie najazdy, okupacje, wojny, plagi, zmieniające się systemy religijne, normy i mody. Został silny i pewny trzon, który daje mocne wsparcie, który również w dzisiejszych czasach może być widoczną latarnią, punktem odniesienia wśród niezliczonej ilości wyrastających nowinek dietetycznych i około zdrowotnych.

Ajurweda jest uniwersalna i ponadczasowa. To jest w niej cudowne – jest gotowa do zastosowania w Kłodzku, w Nowym Jorku i na stepach Kazachstanu.

To sztuka życia zgodnie z naturą, z naturą wokół nas – z lasem, łąką, ze słońcem, księżycem, ale również, a może przede wszystkim, z naszą własną naturą, w zgodzie z samym sobą. Uczy by nie zapatrzeć się przypadkiem na innych i w silnym porywie nie starać się zachowywać jak ktoś, kto nam zaimponował.

Pomaga odkryć jakie są nasze najmocniejsze strony, wzmacniać je i w ten sposób stawać się najlepszą wersją siebie, by to, co robimy przynosiło najlepsze owoce dla innych. W ten sposób zarówno sami odnajdujemy spełnienie i samorealizację jak i stajemy użyteczni dla świata. A to w sumie chyba chodzi.

Ajurweda traktuje ludzi indywidualnie dlatego konsultacje i późniejsze zalecenia zawsze dotyczą konkretnej osoby, a nie choroby. Kiedy znamy nasz indywidualny typ budowy, dowiadujemy się w jaki sposób sami możemy zapobiegać przyczynom potencjalnych dolegliwości. A jeśli już się takie rozwiną, Ajurweda pomaga leczyć je usuwając ich przyczyny, nie objawy. Zindywidualizowane podejście w Ajurwedzie, ma jeszcze jeden aspekt – oznacza to, że bieganie choć doskonałe dla sąsiadki, dla nas może się okazać nie najlepszym rozwiązaniem. Podobnie owsianka dla pani Krysi z mięsnego – może okazać się dobra, ale tylko w wersji gotowanej, a jogurt będzie korzystny tylko w lecie.

Ajurweda pokazuje, że każdy z nas, we własnym zakresie, może skutecznie dbać o swoje zdrowie. Jedynie w początkowej fazie drogi wsparcie może okazać się przydatne, bo niektóre zalecenia mogą okazać się dość odlegle od naszych przyzwyczajeń. Co ważne, Ajurweda niczego nie zakazuje i nie nakazuje, a bardziej zostawia każdemu człowiekowi możliwość wyboru własnej drogi, pokazując jedynie sprawdzone przez dziesiątki pokoleń konsekwencje pewnych decyzji. I super, każdy bierze tym samym odpowiedzialność za własne życie 🙂

Mimo, że jest to bardzo spersonalizowany system medyczny, istnieją proste, intuicyjne i uniwersalne wytyczne dotyczące zdrowego stylu życia. Zebrałam tu kilka gotowych do wprowadzenia zaleceń, które możesz od dzisiejszego dnia (zawsze lepiej, niż od jutra) wprowadzić do swojego życia.

Po pierwsze, mając do wyboru jedzenie pakowane i świeże, wybierz świeże, najlepiej takie, które nie musiało przejeżdżać przez przetwórnię, pakownię i laboratorium chemiczne w drodze z pola do sklepu. Zdrowsze też będzie to, które wyrosło lokalnie, a nie zostało przytransportowane z drugiego końca świata. Nie chodzi o to, by zupełnie zrezygnować z bananów, ale też nie traktować ich jako podstawy codziennego pożywienia. Jedząc produkty, która są uprawiane lokalnie, korzystamy z inteligencji natury, która utrzymuje równowagę sezonową. Na przykład w Polsce jesienią zbieramy warzywa korzeniowe, które pomagają budować naszą siłę i odporność na zimę. Zimą, korzystamy z warzyw w formie kiszonek, bardzo wskazanych w tym właśnie czasie, korzystnie wpływających na florę bakteryjną jelit. Na wiosną zjemy więcej zielonych warzyw, pozwalających pozbyć się toksyn nagromadzonych przez wcześniejsze miesiące, z kolei na lato zostawiamy soki i orzeźwiające zimne napoje, które pomogą przetrwać upalne dni.

Drugą rzeczą, którą każdy od razu może zastosować, niezależnie od typu budowy będzie picie ciepłej wody. Ale dlaczego ciepłej? – pewnie wiele osób zareaguje. Już mi i tak trują uszy, żeby więcej pić, ale ciepła woda? Fuj. Inni z kolei zareagują – O w końcu! Nie lubię zimnych napojów. Zatem, dlaczego ciepła woda? Wyobraź sobie brudny garnek stojący w zlewie. Kiedy łatwiej odejdzie z niego brud – jeśli zalejesz go zimną czy ciepłą wodą? No właśnie. Ciepła woda świetnie oczyszcza nasze ciało, a my nie tracimy energii na jej podgrzanie. Co więcej ciepła woda nie osłabia naszego trawienia, które wg Ajurwedy jest podstawą dobrego zdrowia. Zatem nalej sobie szklankę ciepłej wody – zanim przejdziesz do kolejnego akapitu.

Trzecim produktem, łatwym do zastosowania od zaraz jest masło klarowane. Masło klarowane uchodzi za najlepszą substancję, której możesz użyć by poprawić pracę twojego przewodu pokarmowego. Można go stosować na zimno i na ciepło. Nie jest alergizujące.

Na koniec można by dodać, że Ajurweda podchodzi do człowieka całościowo –  widzi ciało, umysł i duszę, a właściwie patrząc na te trzy części człowieka widzi jedną całość. My w Europie często zaczynamy spotkanie z Ajurwedą od ciała, bo taka jest nasza kultura, mocno skoncentrowana na ciele. Często zaczynamy od diety, masażu, ćwiczeń oddechowych czy jogi. Niektórzy zagłębiają się w psychologię ajurwedyjską, zmieniają drobne nawyki w stylu życia, Ajurweda ma jednak sporo więcej do zaoferowania…

2 komentarze

  1. Hej Ewą, świetnie piszesz, fantastycznie się czyta Twojego bloga! Gratuluję pomysłu, zaangażowania i konsekwencji we wdrażaniu tych pięknych pomysłów w życie. Może kiedyś znajdę czas i energię na takie zmiany. Na razie zostaję tu, czytam i chłonę inspiracje. Powodzenia, uściski!

    • Hej Aduniu, dzięki wielgachne za ciepłe słowa. Czyli jednak ktoś te moje wypociny czyta 🙂 Tym bardziej będę chciała utrzymać regularność wpisów. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *