Co mówi Ajurweda na hamburgera i frytki z colą?

Przyznacie, chyba każdemu się raz na jakiś czas zdarza: podwójne pięknie wysmażone chrupiące frytki, albo dorodny, pachnący hamburger i do tego słodka, gazowana cola i… jeszcze kilka nuggetsów do tego.

Co tam nasza dzisiejsza wiedza i badania naukowe na ten temat mówią? Ano łatwo się domyślić – niezdrowe, złe, niekorzystne, tłuste, podnoszące ciśnienie i wrzucające nas na cukrowy roller coster produkty.

A jak na to patrzy Ajurweda?

Ajurweda pokazuje co nam się będzie pod wpływem tych smakowitości działo i czego to możemy się spodziewać po naszym organizmie.

Przez ostatnich kilka tysięcy lat zostało zaobserwowane, że to, co zjemy będzie miało bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie.

Jedzenie smażone, a zatem w naszym przypadku i frytki, i wołowinka w hamburgerze, i nuggetsy jedzone regularnie będą powodowały, że każdy z nas, w zależności od tego jakie pierwiastki w nim dominują, będzie miał zwiększoną tendencję do pewnych nastrojów.

Osoby, w których budowie, życiu i otoczeniu dominuje powietrze i eter, czyli nazywając rzecz po imieniu – Vata, będą pod wpływem takich smakołyków robić się bardziej lękowe, z pazurami poobgryzanymi do łokci. Co więcej duża ilość produktów smażonych w diecie będzie powodowała coraz częstsze obniżenie nastroju. Ulubione kiedyś aktywności – czy to rower, czy spotkania z przyjaciółmi czy oglądanie filmów pod wpływem niewinnych frytek przestają przynosić radość. Na myśl o podróży pełne ruchu Vaty zakręcają się w pogoni myśli: Czy ja na pewno wszystko zabrałam? A co się stanie jak nie będzie pogody? A czy jestem przygotowana w razie jakby pomysł nie wypalił?. Myśli, które do tej pory pozwalały przygotować się na czas przyjemności stają się przeważać szalę i mogą spowodować, że do realizacji planów nie będzie dochodzić. Z jednej strony Vata może dać się porwać czarnym myślom na temat przyszłości, ale również może osiąść gdzieś głęboko w przeszłości wyolbrzymiając i rozpamiętując minione czasy, doszukuje się winy w sobie, siebie zaczyna krytykować, co skutkuje jeszcze gorszym samopoczuciem, a z czasem i w jej oczach beznadzieją.

Co więcej takie samopoczucie będzie się uaktywniać nie tylko pod wpływem smażenia. Podobne działanie ma też biały cukier, napoje gazowane (w naszym dzisiejszym menu to cola), ale też czerwone mięso (w tym wypadku to mięso hamburgera). Ajurweda dość jednoznacznie podchodzi do takich produktów, czyli np. do jedzenia, które wcześniej zostało zamrożone, albo było przygotowane więcej niż 6 godzin wcześniej. Tego typu pożywienie jest traktowane jako odbierające energię. Chodzi o to, że te produkty dostarczają bardzo niewiele energii tzw. prany i nie oznacza to, że mają mało kalorii, ale że my dzięki spożyciu tych produktów mamy ostatecznie mniej siły i na poziomie emocji zaczynają wychodzić z nas nastroje, których wcale nie chcemy prezentować.

Vata będzie rozwiana, przestraszona i zagubiona. A pozostałe dosze?

Jak reagować będzie osoba, która ma w sobie dużo ognia czyli Pitta?
Bez kija nie podchodź 🙂 Zaradna i ambitna na co dzień dająca innym światło, za którym chętnie podążają, pod wpływem dwóch kilogramów frytek (mrożonych i smażonych) stanie się porywcza, kategoryczna i mściwa. Zamiast pokojowych i dyplomatycznych rozwiązań będzie za wszelką cenę chciała wyrównać rachunki, pokazać swoje racje. Zazwyczaj celne spostrzeżenia czy dowcipne uwagi przybiorą kształt mocno dotkliwych szpili. Normalnie zrobi się z niej kaktus 🙂

A co się stanie mistrzynią spokoju, czyli wodą (Kaphą)?
Kapha utknie. Zmętnieje jak woda w stawie. Ta, która pomaga rozkwitać innym, nie będzie mogła ruszyć z miejsca, dosłownie i w przenośni. Najchętniej tak jak usiadła, siedziałaby po wieki, byle tylko nikt od niej nic nie chciał.

Trudne do uwierzenia? Może i tak, ale nic lepiej nie zadziała, jak sprawdzenie tego na własnej skórze do czego serdecznie zapraszam.

Podzielę się z Wami listą produktów, które to takie najgorsze cechy z nas wyciągają:

  • alkohol
  • biały cukier
  • biała mąka
  • czerwone mięso
  • gazowane napoje
  • jajka w ilościach większych niż 2-3 tygodniowo
  • margaryna
  • jedzenie mrożone czyli np. lody oraz mrożone i odgrzewane
  • odgrzewane jedzenie (przygotowane więcej jak 6 godzin wcześniej)
  • papierosy
  • przejrzałe lub zepsute owoce i warzywa
  • ryby
  • smalec
  • jedzenie smażone

Zatem hamburger – czerwone mięso i mocno przetworzona bułka, sosy zawierające cukier. Frytki – mrożone i smażone, cola – z ogromną ilością cukru i bąbelków… Wszystko razem w połączeniu, to faktycznie kiepska kompozycja, spożywana kilka razy w tygodniu po prostu uniemożliwi rozwinąć się naszym najlepszym cechom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *